Sesja "Matka i Córka" nad morzem, Rzucewo

14 gru 2020

Więź matki i córki


Moja imienniczka Emilia i jej mama Aleksandra – to dwie przepiękne kobiety, którym miałam zaszczyt wykonać sesję zdjęciową "Matka i córka". Emilia zgłosiła się do mnie z pragnieniem posiadania pięknej fotograficznej pamiątki ze swoją mamą. Moim zadaniem było zrobić zdjęcia, które uwiecznią silną relację łączącą kobiety. Fotografie miały na lata zostać w ich rodzinnym albumie i wzruszać je za każdym razem, gdy na nie spojrzą…

Malowniczy zamek w Rzucewie 


Sesja odbyła się w przepięknym miejscu – na terenie malowniczego, nadmorskiego zamku w Rzucewie. Osobiście mam sentyment do tego miejsca, ponieważ właśnie w tym zamku przeżywałam własny ślub. To cudowne miejsce nad Bałtykiem z mnóstwem fotograficznych możliwości – oprócz spektakularnego pałacu z czerwonej cegły, są jeszcze niesamowite tereny zielone z mnóstwem wielkich, starych drzew. Jest piaszczysta plaża, na której korzenie drzew wybijają się na powierzchnię, a ich gałęzie pochylają się w stronę tafli wody. Jest też molo i mnóstwo przestrzeni do spacerowania. Do Rzucewa mam dosyć blisko, więc bez problemu mogę tam dojechać na sesję zdjęciową – podobnie, jak dojeżdżam na zdjęcia do Gdańska, Gdyni, Sopotu czy licznych miejscowości na Kaszubach. 

Emocje...


Wykonałam sesję zgodnie z planem, zdjęcia poddałam obróbce i gotowe dostarczyłam moim klientkom. Gdy na swoich mediach społecznościowych zaczęłam publikować pierwsze kadry z sesji "Matka i córka", to od jednej z obserwatorek otrzymałam wiadomość następującej treści:

"Wiele bym dała, żeby mieć takie piękne zdjęcia ze swoją mamą. Niestety, już nigdy nie będzie nam to dane...". 

Zasmuciły mnie te słowa, ale jednocześnie skłoniły do refleksji. Do przypomnienia sobie faktu, jak szybko mija czas, jak ulotne jest życie i jaką wartość mają rodzinne pamiątki. Zwłaszcza te fotograficzne, na których mamy możliwość zobaczyć twarz bliskiego nam człowieka. Być może te stwierdzenia zabrzmią jak banał, ale wydaje mi się, że o tych niby oczywistych rzeczach warto przypominać. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy tempo życia jest ogromne, uginamy się wszyscy pod licznymi obowiązkami, dużo pracujemy, gonimy za marzeniami – a w tym całym pędzie łatwo jest zapomnieć o rzeczach najważniejszych. I stracić z oczu ludzi, którzy przecież są dla nas ważni.

Nie odkładaj na póżniej!


Pomyślałam, że jeśli istnieje cokolwiek, co chcielibyście wspólnie zrobić z kochaną osobą – np. pójść do kina, wybrać się razem na weekend, przygotować wyjątkową kolację lub wykonać pamiątkową sesję zdjęciową, to nie odkładajcie tego na później. Po prostu to zróbcie – TERAZ! Bo życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie możemy mieć pewności, co przyniesie przyszłość. Największą kontrolę mamy nad tym, co dzieje się tu i teraz, więc warto zadbać o te momenty w naszym życiu momenty, które będziemy chcieli zapamiętać. O najbliższych ludzi i bezcenne wspomnienia z nimi. Spotkać się przy rodzinnym stole i porozmawiać, powspominać dobre chwile, razem coś ugotować albo zrobić zdjęcia i wspólnie wkleić je do rodzinnego albumu. Możliwości jest wiele, by okazać przywiązanie do drugiego człowieka. Z pewnością nie warto odkładać tego na później…

Emilia i Aleksandra swoje pamiątki już mają – dokładnie takie, o jakich marzyły. Mam co do tego pewność, gdyż entuzjastyczna reakcja klientek po odbiorze wydrukowanych fotografii, mówiła sama za siebie. :)








Siła czarno-białych zdjęć.


PS.

Na każdej sesji zdjęciowej pytam moje klientki, czy mogę zrobić im kilka ujęć w wersji czarno-białej? Rzadko zdarzają się osoby, które życzą sobie 100% zdjęć w kolorze. Większość pozytywnie reaguje na propozycję B&W – zwłaszcza te osoby, które od dawna mnie obserwują i wiedzą, że czerń i biel to mój konik. 

Emilia i pani Aleksandra również chętnie się zgodziły na część zdjęć B&W i zgodnie stwierdziły, że "na zdjęciach czarno-białych zawsze lepiej wychodzą." Prawda jest taka, że my wszyscy zazwyczaj wychodzimy lepiej na zdjęciach B&W. Dlaczego? 

  • Klasyczna czerń i biel jest w fotografii ponadczasowa i nigdy nie wychodzi z mody. Można to porównać z kobiecą garderobą... B&W jest jak mała czarna albo z klasyczne szpilki – wyglądały na kobiecie równie dobrze 50 lat temu, wyglądają dobrze teraz i zapewne będą tak samo dobrze się prezentować za 50 lat.
  • Na zdjęciach czarno-białych nie widać aż tak bardzo przebarwień skóry, cieni pod oczami czy zmęczonej cery. Dlatego na tych zdjęciach wychodzimy korzystniej. Tego typu zdjęcia sprawdzają się w wielu dziedzinach fotografii, np. na sesji kobiecej, sesji sensualnej czy sesji portretowej.
  • Robiąc konwersję zdjęcia do czerni i bieli, fotograf może wydobyć z fotografii całe spektrum przejść tonalnych, co nadaje zdjęciu trójwymiarowości. Jest przecież wiele odcieni szarości – od czerni aż do białości. 
  • Zdjęcia B&W wspaniale podkreślają w fotografii emocje, relacje oraz eksponują detal. Idealnie sprawdzają się np. przy fotografowaniu starszych ludzi, na sesji rodzinnej czy fotoreportażu.

Nie jest tajemnicą, że ja czerń i biel uwielbiam. A Wy? Wolicie zdjęcia B&W czy może jednak kolor?